Inny wymiar — nowoczesna książka
Wartość wychowawcza
Wartość edukacyjna
Odpowiednie dla wieku dziecka
Subiektywna ocena
PodsumowanieMetoda na poprawę poprawę poziomu czytelnictwa
4.5nadzwyczajna

Autor: Stefan Themerson
Ilustrowała: Franciszka Themerson
Tytuł: „O stole, który uciekł do lasu”
Wydawnictwo: Fundacja Festina Lente

 

W nasze ręce dość niespodziewanie trafiła książka, która — oprócz swojej tradycyjnej formy — ma też swój elektroniczny odpowiednik. Coś zupełnie nowego, choć można się było spodziewać, że kiedyś będziemy mieli okazję obcować z aplikacjami, które nie tylko będą pełnić funkcję książki, ale też będą w pełni interaktywne i będą przykuwać uwagę dziecka. Ale czy to dobrze?

Z jednej strony, w dobie, kiedy rodzice czytają mało albo wcale (choć są wyjątki), a dzieci nie zawsze są z książkami za pan brat, chyba warto szukać sposobów, by zachęcić najmłodszych do zaprzyjaźniania z książkami.

Jako dziecko, najlepsze przygody przeżywałam, czytając bajki i powieści — najpierw dla dzieci, potem dla młodzieży. Do tej pory literatura to dla mnie  świat, dzięki któremu mogą schować się przed naciągającą chandrą bądź też przyjemnie spędzić czas choroby. Dlatego każda forma i próba promowania czytelnictwa jest dla mnie mile widziana.

Teraz wystarczy mieć telefon z androidem, tablet albo iPhone’a czy iPada, by dziecko mogło nawet w podróży cieszyć się książką. Dzieci  przy użyciu tej aplikacji mogą słuchać bajki, kolorować obrazki, grać w memo. A jeśli znudzi im klikanie, zawsze można w torbie mieć wersję papierową.

Z drugiej natomiast strony, nie zapomnijmy o tym, że technika i nowoczesność to nie wszystko. Pozwólmy dziecku poznać zapach papieru i dźwięk szelestu przewracanych kartek. Pozwólmy również dziecku rozwinąć skrzydła wyobraźni. Mimo że sprzęty elektroniczne służą nam codziennie, a  nasze pociechy nie wyobrażają sobie już życia bez nich, zróbmy sobie dzień przerwy od zdobyczy techniki. Wtedy może warto sięgnąć po „O stoliku, który uciekł do lasu” w tradycyjnej formie.

Themerson

fot. Magazyn Brzdąc

Jednak mimo wszystko muszę przyznać, że wydawnictwo Fundacja Festina Lente przedstawiło nam ciekawą alternatywę dla dzieci powyżej 4 lat. Mój czteroletni tester w pełni wyraził aprobatę dla tej książkowej wersji, choć jeszcze nie potrafi czytać bez problemu radzi sobie z aplikacją. Z uśmiechem na twarzy wsłuchuje się w głos Piotra Fronczewskiego i ogromną przyjemnością oddaje się kolorowaniu elektronicznych obrazków.

Zdecydowanie pomysł i realizacja godne podziwu.  Może właśnie pójście z duchem czasu jest „metodą na głoda” i choć trochę poprawi nasze marne statystyki dotyczące czytelnictwa?

Poleć znajomym
  • gplus
  • pinterest

O autorze

Agnieszka Pohl

Filolog, tłumacz, redaktor naczelna dwumiesięcznika "Obsesje" i "Brzdąca". Żona, mama. Kocha literaturę, lubi gotować i uwielbia słodycze. Nie pogardzi małą kawą z mlekiem z rana.

Leave a comment