W czasach, kiedy reklamuje się wszystko, wszelkimi możliwymi sposobami, zapominamy o tym, co w życiu jest najważniejsze. W pogoni za pieniędzmi, które potrzebne są na rachunki i przeżycie, zatracamy się w pracy. Sprawy prywatne  i rodzinne przestają byćPan_bez_logo na pierwszym miejscu.  Zapominamy o tym, że warto się badać, bo przecież jesteśmy tak zagonieni, że laboratorium czy gabinet lekarski mogą przecież na nas poczekać.  Trafiamy tam wtedy, kiedy coś poważnego dzieje się z naszym zdrowiem, nie zdając sobie sprawy z tego, że być może jest już za późno, by skutecznie przeciwdziałać.

Z całą pewnością, zamiast leczyć można zapobiegać. Udowadnia nam to Malina Wieczorek, zajmująca się marketingiem społecznym, z wykształcenia architekt wnętrz, która, pracując w agencji reklamowej, założyła dział prospołeczny – TELESCOPE, który od 2011r. jest już odrębną firmą.

– Rozszerzyliśmy działalność na komercyjne kampanie prozdrowotne, projekty CSR oraz te, finansowane z funduszy publicznych. Myślę, że dla mnie, architekta wnętrz z wykształcenia oraz osoby czynnie działającej na rynku sztuki, była to jedyna droga w rozwoju. Po prostu reklama komercyjna okazała się czymś za mało inspirującym, chciałam podejmować tematy trudniejsze, dotykać emocji, grać na żywym organizmie. Nie bez znaczenia były też osobiste doświadczenia, przewartościowujące życie i kierujące mnie na tę drogę. – mówi Malina Wieczorek pomysłodawczyni firmy.

Dzięki TELESCOPE udało się jej przeprowadzić szereg skutecznych kampanii, które być może pomogły wielu ludziom. Sporym sukcesem cieszyła się kampania dla Polpharmy – CIŚNIENIE NA ŻYCIE. Miała zachęcać najbliższych do profilaktycznych badań, by  mogli dłużej żyć razem ze swoimi bliskimi:  matką, ojcem, żoną, mężem, babcią itd.
– W tej kampanii przez ponad rok były prowadzone badania ciśnienia krwi, plan obejmował 200 tysięcy nieodpłatnych badań, co więcej Klient od każdego badania przekazywał dodatkową złotówkę na rzecz Kliniki Zdrowego Serca w Zabrzu. Oprócz kampanii, i w konsekwencji promocji własnego produktu (leku), mamy tu genialne działanie CSR i PR.  To modelowe działanie dużego koncernu, wykorzystujące wielopłaszczyznowe możliwości „rozmowy“ z konsumentem – informuje Malina Wieczorekbillboard

By jednak kampania przynosiła oczekiwane rezultaty i była dobrze przyjęta musi zostać spełniony szereg  warunków. Po pierwsze, warto nadmienić, że zwykle takie kampanie realizowane są z pieniędzy własnych organizacji pozarządowych, ze źródeł publicznych i europejskich. Kampanią społeczną jest również taka, której strategia komunikacji ociera się o problemy społeczne, choć jest realizowana przez firmy komercyjne.

Zanim jednak kampania zostanie zrealizowana należy dobrze określić cel. Dobrze jest również przeprowadzić  społeczne badania ilościowe i jakościowe przed i po kampanii. Takie działanie pozwala na sprawdzenie, jak sytuacja ma się na początku i jakie efekty przyniosła przeprowadzona kampania. Jeśli temat zostanie wystarczająco ciekawie przedstawiony, jest spora szansa, że zainteresują się nim media. Jeśli zainteresują się nim media (nieodpłatnie propagując ideę kampanii), wywiąże się dyskusja  społeczna.  Dzięki pomocy mediów kampania będzie miała większy zasięg, co przełoży się na jej efekty.

Czasem bywa, że kampania jest kontrowersyjna. Zwykle, kiedy pokazana jest w nich przemoc. Polacy nie lubią drastycznych widoków. Wtedy taka kampania może zostać przez nich odrzucona, choć czasem tak dosadne i krwiste ukabillboard_chlopieczanie sprawy jest koniecznie, by wstrząsnąć społeczeństwem.

– Z mojego podwórka, żadna nie okazała się klapą. Porażką jest dla mnie sytuacja, kiedy kampania jest już przygotowana, a potem z jakiegoś powodu, najczęściej finansowego, nie dochodzi do skutku. Wówczas mam poczucie marnowania pracy ludzi zaangażowanych w cały proces, a przy każdej kampanii jest ich niemało. Na szczęście takie sytuacje są sporadyczne, a te niewykorzystane tematy mam nadzieję, że kiedyś znajdą swój lepszy czas. – wyznaje pomysłodawczyni.

Kampanie odbierane są różnie. W Internecie możemy znaleźć szereg skrajnych opinii. Lubimy widzieć efekty działań. Pokazanie samego chorego dziecka, cierpiącego, nie przyniesie takich rezultatów, jakbyśmy mogli oczekiwać. Warto pokazać skutek  obiecywanych działań, że powstała klinika lub pokazać to samo dziecko tylko starsze o parę lat – wyleczone. Wtedy taki obrazek daje nadzieję innym, że jednak można coś zrobić, że jeszcze nie wszystko jest przesądzone.

Przykładem takiej akcji niosącej nadzieję, jest pierwsza kampania dla Fundacji Ewy Błaszczyk AKOGO, ze Świętym Piotrem – w którego roli wystąpił wybitny aktor Franciszek Pieczka – zrealizowana przez TELESCOPE. W trakcie tej kampanii zbierane były pieniądze na start budowy kliniki. Teraz, w niej wybudzają się ze śpiączki kolejne dzieci. Ta kampania to ogromny sukces firmy TELESCOPE i ogromna satysfakcja i wzruszenie dla właścicielki firmy.

Warto tutaj wspomnieć  także o kampanii „Jestem mamy i taty”, która zawraca uwagę na problem dzieci w rozwodzących sie rodzinach. Kampania wzbudziła burze wśród internautów, choć niektóre reakcje były zaskakujące.

– Ciekawym rozwiązaniem jest kampania realizowana dla Rzecznika Praw Dziecka ”Jestem mamy i taty” z jej dwuodsłonowym podejściem. Temat dotyczy relacji rodziców podczas rozwodu. Walki o wpływy, walki ze sobą, do której włączane są dzieci. A dzieci niezależnie od tego czy rodzice postanowili się rozstać, chcą mieć mamę i tatę. I mają do tego bezwzględne prawo. Pierwszy etap kampanii pokazuje chłopca, który wylicza, że  “nos ma po tacie, a bb_matka-corkapiegi po mamie , itd, ale zawsze należy do obojga rodziców”. Kampania rozpoczęła burzę w mediach, ludzie pisali jak to wygląda w sądach, podczas przyznawania opieki nad dzieckiem, o tym jak poszczególne strony nie mają skrupułów. I po 2 miesiącach wypuściliśmy drugą odsłonę, bardziej dobitną, bo słowa ”cierpię kiedy obrażasz moją mamę,  ranisz mnie kiedy szydzisz z mojego taty, niszczysz mnie, kiedy każesz wybierać” w ustach dziecka brzmią dramatycznie. Trzeba dodać, iż ponad połowa interwencji u Rzecznika Praw Dziecka dotyczy spraw około rozwodowych.

Inną akcją, ważną dla osób chorych na SM, jest kampania SM-WALCZ O SIEBIE. Pokazuje, że w porę wdrożone leczenie może odnieść zadawalające rezultaty. Dzięki tej akcji zrzeszyło się tysiące pacjentów, lekarzy, organizacji pozarządowych i międzynarodowych. W akcję włączyły się  również media.

 – I jest skuteczna. Są kolejne leki w systemie refundacji. Kilka dni temu czasowa refundacja   części leków została zastąpiona bezterminową, czyli mamy  ogromny sukces.  A co najważniejsze SM został w dużej mierze odczarowany. – dodaje Malina Wieczorek.

Jak można zauważyć, kampanie społeczne często dotykają trudnych spraw, nie rzadko bolesnych, z którymi trzeba sobie poradzić.billboard_dziewczynka

– To prawda, że w niektórych kampaniach natłok emocji jest tak duży, że niektórym trudno było sobie poradzić. Ja również przy jednej z kampanii miałam chwile słabości, ale wówczas pomocą służyła mi weteranka działań propacjenckich – Urszula Jaworska. Gadałyśmy pół nocy przez telefon i ustawiła mnie do pionu. Na co dzień jestem dość twardą i zorganizowaną osoba, mam sporo na głowie, małe dziecko, pracę, ale mieszkam pod miastem więc w razie czego biorę psa i idę na spacer do lasu. – zdradza pani Malina.

Ale mimo wszystko, dzięki działaniom takich firm, które pokazują, z jakimi problemami boryka się społeczeństwo, można zmienić wiele w świadomości Polaków. Każda przemiana, choćby jednej jednostki, może przynieść zaskakujące efekty.

_V5B8479

MALINA WIECZOREK, z branżą reklamową związana jest od kilkunastu lat. Ma na koncie wiele prestiżowych nagród min. Dobroczyńca Roku,  EFFIE, ZŁOTY MAGELLAN, Kampania Społeczna Roku. Media Marketing umieścił ją na liście 100 wpływowych ludzi reklamy. Znalazła się w Złotej 10. Kobiet Sukcesu Mazowsza. Współpracuje z Forum Odpowiedzialnego Biznesu, Uniwersytetem Warszawskim, jest Ekspertką Instytutu Marketingu Społecznego, Jurorką EFFIE oraz członkinią zespołu ds. kampanii społecznych w TVP. Zrealizowała ponad sto kampanii promujących treści zaangażowane społecznie. www.telescope.org.pl, www.malina-wieczorek.art.pl

 

Źródło: Magazyn Obsesje

Poleć znajomym
  • gplus
  • pinterest

O autorze

Agnieszka Pohl

Filolog, tłumacz, redaktor naczelna dwumiesięcznika "Obsesje" i "Brzdąca". Żona, mama. Kocha literaturę, lubi gotować i uwielbia słodycze. Nie pogardzi małą kawą z mlekiem z rana.

Leave a comment